ŻAK - Miesięcznik Studentów Politechniki Wrocławskiej


Vandenis dodał
4 miesiące temu

Żak na Erasmusie - Listy znad Sekwany

 


Gdy piszę ten tekst, mija tydzień od mojego przyjazdu do Paryża. Zdążyłem poczuć klimat miasta, poruszam się po nim swobodnie metrem, wiem już, gdzie można stosunkowo niedrogo zjeść lub zaopatrzyć się w różne artykuły. Z dnia na dzień coraz bardziej wtapiam się w tłum Paryżan. Jednak początki nie były tak różowe.


 


Francja przywitała mnie wyjątkowo uprzejmie – ładną, wiosenną pogodą. Gdy wyjeżdżałem z Wrocławia, miałem na sobie zimową kurtkę, która tu okazała się bezużyteczna. Gdy dojechałem do miasta stołecznego i wysiadłem z autobusu na place de Concorde, oczom moim ukazał się szczyt Wieży Eiffla. Jednak już podróż metrem na stancję z dużym i ciężkim bagażem z pewnością do najprzyjemniejszych nie należała. Paryż dysponuje bowiem najstarszym po Londynie i Budapeszcie systemem kolei podziemnej i wciąż na wielu stacjach brak jest schodów ruchomych, czy wind. Stacje są dobrze oznakowane, jednak niektóre (te, na których krzyżuje się kilka linii metra i kolei podmiejskiej) są dość duże i można się pogubić. Trzeba też bacznie obserwować nazwy stacji, na jakie się wjeżdża, gdyż w większości pociągów nie ma głosowego systemu informacji pasażerskiej.


 


Po zameldowaniu się w ośrodku i krótkim odpoczynku wybrałem się na spacer po okolicy. Przy okazji zrobiłem niezbędne zakupy, zauważając, że ceny takich samych lub podobnych produktów w supermarkecie i małym sklepiku potrafią się różnić nawet o 100% (słownie: sto procent)! Oczywiście na korzyść tego pierwszego. Większe sklepy samoobsługowe też można podzielić na droższe i tańsze. Zdziwiło mnie też, że zakup samej karty pre-paid francuskiej sieci komórkowej to wydatek rzędu 20-30 euro, przy czym nie ma się żadnej kwoty do wykorzystania na rozmowy, czy wiadomości! Wystarczy jednak porozmawiać z ludźmi, którzy przebywają w Paryżu przez dłuższy okres, aby dowiedzieć się, która sieć sklepów jest najtańsza, gdzie można nabyć kartę na przejazdy komunikacją miejską, czy które muzea w jakie dni nie pobierają opłat za wstępy.


 


Drugiego dnia pobytu, gdy wybrałem się na spacer na Pola Elizejskie i pod Wieżę Eiffla, dość szybko zorientowałem się, po czym można poznać w tym mieście przyjezdnych - to ci, którzy stają na czerwonym świetle przed przejściem dla pieszych. Paryżanie w ogóle nie zwracają bowiem uwagi na sygnalizację (zwłaszcza na mniejszych ulicach), a kierowcy już przyzwyczaili się, że trzeba uważać na przechodniów, którzy potrafią nawet wyjść prosto pod samochód. Nawet widok stojącego po drugiej stronie jezdni policjanta nie przeszkadza, by przejść, nie czekając na zielone światło! Zmotoryzowanym przybyszom też nie jest łatwo – na wielu drogach nie ma namalowanych pasów, wśród aut slalomem jeżdżą motocykle i skutery, jest dużo wąskich uliczek, po których często chodzą piesi (bo chodniki też są wąskie), a znalezienie miejsca do parkowania, podobnie zresztą jak we Wrocławiu, graniczy czasem z cudem. A jeśli już znajdzie się troszkę wolnego pobocza, to trzeba się nieźle nakręcić, aby wjechać w taką zatoczkę. Paryżanie wydają się być mistrzami parkowania i wciskają swoje samochody w bardzo małe przestrzenie. Ale myślę, że za kilka lat podobnych sztuczek nauczą się Wrocławianie.


 


To nie wszystko, czym może zaskoczyć przybysza z zagranicy Francja i jej stolica. Szczególną uwagę należy na przykład zwracać na godziny, a przede wszystkim dni otwarcia różnych placówek, aby nie być zdziwionym, że bank nie pracuje w poniedziałek, albo ma przerwę w porze obiadowej. Podróżując metrem podczas szczytu należy liczyć się natomiast, że możemy nie zmieścić się do pierwszego pociągu, który nadjedzie, a czas przejścia na inny peron podczas przesiadek wydłuży się z racji wzmożonego ruchu pasażerów nawet o 50%. Do wszystkiego jednak można się przyzwyczaić. A sam fakt studiowania w Paryżu wynagradza przecież wszystkie niedogodności.

Dodał również
  1. 0

     


    Piątek, wczesny wieczór, niewielka kawiarnia w centrum handlowym. I chociaż pora sprzyjała bardziej wyjściu ze znajomymi na piwo, Marta,

    ...

  2. 0

     


    O studentach wrocławskich szkół wyższych krążą różne opinie. O nas również. Jakie? Zapytałem o to studiujących na innych uczelniach.


     


    0

     


    Czas jest bezlitosny. Zwłaszcza jeśli chodzi o jego upływ. Gdy siedzę w jednym z paryskich parków i piszę ten list, we Wrocławiu większość

    ...

© 2008 Ludu.pl | Faq | Regulamin | Kontakt